|
Blog > Komentarze do wpisu
po
i przed...
pewna dama, ukochana
co duszę zranioną ratować chciała w daleki świat, co tynfa wart pospiesznie wyjechała. to nie był żart, choć bardzo bym chciała lecz ona już wtedy dobrze wiedziała, że póki co nie wróci tu... gdzie czarnym deszczem mokną wyschnięte łąki, gdzie coraz to nowszym wykazuje się sprytem iluzjonista anansi... tu, gdzie życie i pod górkę, i pod wiatr, z syzyfowym głazem, co tłamsi każdą z nowo odkrytych prawd... jednak tęsknota uwiera jak wykrochmalony kołnierz a słowa pomyślane zatrzymuję w głowie, zaciskam w dłoni kolejny list, niewysłany, niedokończony... środa, 22 sierpnia 2007, pannanikt_26
|
|
i kocham
bardzo
dziekuje