|
Blog > Komentarze do wpisu
powrócisz tu...
takiej długaśnej przerwy w pisaniu bloo jeszcze chyba nie miałam.
od dni kilku już, zasiadam przy komputerze z zamiarem napisania czegoś. wszystko albo zbyt banalne albo zbyt intymne... krytyk wewnętrzny, jak mój surowy nauczyciel w-t z podstawówki, wyciąga z szuflady gumowy wąż i wali po łapach jak coś mi nie pójdzie. i o ile nauczycielowi nie mogłam się sprzeciwić (raz to zrobiłam i gorzko żałowałam) tak krytykowi ostatecznie walę z rozkoszą w zęby i proszę by udał się na zieloną trawkę. może przy okazji zabrać ze sobą jeszcze parę osób i udac się... w pisdu... od jakiegoś czasu wstyd mi, że jestem polką. jak patrzę na tych, co to poprzez demokratyczne wybory doszli do władzy, dostaję kaczej skórki...znaczy gęsiej. bo to rząd oficjalny, system totalitarny. noo...to by było na tyle. ciepło pozdrawiam czytaczy-zaglądaczy:) i jedną czytelniczkę lub jednego czytelnika co tu wchodzi skoro świt... gdy panna na drugi bok się odwraca...wcześnie to strasznie. środa, 28 lutego 2007, pannanikt_26
Komentarze
flygymutra
2007/03/01 18:03:38
- pozdrawiamy też - zakrzyknęli Wilczur Flygymutra i Herman nucąc na trzy głosy "Chryzantemy złociste";)
Gość: miNerwa, eto172.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/08/10 17:19:23
Słaba i delikatna jak kwiat jabłoni, co boi się , że lekki powiew wiatru może mu zniszczyć plany pobycia jeszcze w miejscu znajomym i bezpiecznym...a jednocześnie chce dokonać jeszcze czegoś, co mogłoby sprawić, że jego istnienie nie oznaczałoby tylko bycia małą, białą, pachnącą plamką z pręcikami...Zaryzykować i może coś stracić? Zostać i godzić się na monotonię i niesprawiedliwość... Odwieczne dylematy!
Moja Droga! Mój Ty Kwiecie Jabłoni z Rajskiego Ogrodu! Widzisz siebie poprzez pryzmat niepowodzeń lub rzeczy, na które nie masz wpływu a chciałabyś zmienić je, wyzwalając w sobie imć Don Kichota! Meandry losu, życiowe zakręty i wiatry, których, Kwiecie, nie znosisz, bo kaleczą Twe delikatne płatki, są NICZYM! Zobacz, ile w tym małym kwieciu aromatów, których żaden wiatr nie zdoła stłamsić! To jest siła! Czy piękno kwiecia mierzy się w jego wytrzymałości na zmienność aury, czy jego wartością jest liczba posiadanych płatków?? Za co je kochamy...? Co nam się z nimi kojarzy? Niepowtarzalny zapach, JEDYNY spośród wielu... Twoje słowa to aromat, który rozsiewasz w umysłach swoich odbiorców, zapach, który na zawsze pozostaje i będzie się kojarzył tylko z Tobą Kwiecie Jabłoni...:) Życzę Ci Małego Księcia, który będzie umiał docenić Twą wyjątkowość)* 2007/08/11 19:07:01
minerwa - kobieta mądra i piękna...
wszystko się zgadza. dziękuję ci za piękny wpis. i witam cię... po drugiej stronie lustra. |
|