Blog > Komentarze do wpisu
szuflandia...
w najwyższej szufladzie poupychane aspiracje,
cele, plany...
kolejna wypełniona po brzegi wodą, w której
pływają mało ambitne zadania, na najbliższe dni...
posprzątać, odkurzyć, złożyć łóżko, rozładować/załadować zmywarkę,
zrobić obiad,
poczytać, popisać, poczytać, posłuchać, zobaczyć,
wysłać artykuł nie później niż 2 dni po terminie...
w najniższej zakazy
spalić nie więcej niż 10 papierosów dziennie
nie przesadzić z kawą,
nie pić zwykłej herbaty
nie wychylać się przez okno...
w szufladzie wyimaginowaj - wyrzuty sumienia...
że zwalniasz, że stoisz w miejscu, być może się cofasz...
wysiadasz z pędzącego pociągu, bo wymiotujesz na samą myśl o nim,
a po chwili do niego tęsknisz...
choć sobie powtarzasz ciągle, że to bez sensu.
masz czas... nikt nie popędza...
cieszy to i martwi jednocześnie
to nie jest malkontenctwo, niezdecydowanie
to obawa przed popełnieniem błędu...
poniedziałek, 13 listopada 2006, pannanikt_26
Komentarze
2006/11/15 18:00:21
szuflady...
skojarzyła mi się "Pułapka" Różewicza obejrzana niedawno... "to ja jestem pułapką, moje ciało jest pułapką, w którą wpadłem po urodzeniu"
-
2006/11/18 15:34:21
moja szuflandia zaraz obok
napis "samotność"
trochę wytarty
ale nie zszedł
mimo że użyłam zmywacza do paznokci

Kochana Kobieto
nie bój się
poczuj czego chcesz
masz na to czas...
może najlepsze pomysły
śpią obok zmywarki do naczyń?

:*
-
2006/11/23 16:07:39
"Tej gadki, co wam nawijam, nie mam od siebie. To Starszy, który jest we mnie, sam nakręca te opcje" - z dobrej czytanki wg św. zioma Janka. Bardzo odkrywcza lektura. Lepiej przesłanie trafia:)
Pułapki? Mam wolne od nich łapki.
W głowie powracają, dręczą,
pogram w nogę, niech mnie nie męczą:))
-
2006/12/18 21:54:05
przebudziłam się z grudniowego snu. przebudzenie jakieś pustkowate